Na początku października br. w polskim mieście Gubinie w ramach unijnego programu oznakowania miast

   Na początku października br. w polskim mieście Gubinie w ramach unijnego programu oznakowania miast pojawiły się zamontowane przez Niemców tablice informacyjne z większymi napisami po niemiecku i dużo mniejszymi po polsku. Jakby tego było jeszcze mało, napisy w języku niemieckim znalazły się nad napisami w języku polskim. Rodzi się więc pytanie: czy język niemiecki uzyskał w Polsce status języka urzędowego obok języka polskiego, a nawet przed językiem polskim?

   Nawet w tych częściach Polski, gdzie dana mniejszość narodowa jest liczna, na tablicach urzędowych może pojawić się język mniejszości, ale nigdy jako pierwszy i napisany większymi literami, bowiem tylko język polski jest językiem urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej i jest prawnie chroniony.

   Tymczasem w polskim mieście, jakim jest Gubin, rażąco została zachwiana równowaga pomiędzy stronami, między językiem polskim a językiem niemieckim, co jest niedopuszczalne i nie do przyjęcia w wolnym i niepodległym państwie. Dziwi zachowanie i znieczulica władz Gubina. Zastanawiające jest, czy Niemcy zgodziliby się na zamontowanie tablic informacyjnych, gdzie napisy polskie byłyby większe od niemieckich.

   Czymś wielce niezrozumiałym jest fakt stopniowego przywracania niemieckości na terenach tzw. Ziem Odzyskanych i ciche przyzwolenie na to lokalnych władz samorządowych.

   W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z następującym pytaniem: Czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zamierza interweniować u burmistrza Gubina w celu usunięcia jawnie sprzecznych z polskim prawem tablic informacyjnych w języku niemieckim postawionych na terenie tego miasta?

   Z poważaniem

   Poseł Andrzej Mańka

   Lublin, dnia 18 października 2007 r.


901 Rusztowania | Spis ancat | Kolczyki | Nieruchomości w krakowie | dental marketing Wykop Techno Sety Trance