Panie Ministrze - Prokuratorze Generalny! W sprawach roszczeń majątkowych obywateli niemieckich wobec państwa polskiego,
Panie Ministrze - Prokuratorze Generalny! W sprawach roszczeń majątkowych obywateli niemieckich wobec państwa polskiego, terenowych władz państwowych i samorządowych oraz obywateli RP wypowiedziano i napisano wiele opinii i deklaracji, ale bez konkretnych rezultatów. Ostatnio z ust wielu osób, także wysoko usytuowanych w hierarchii władzy państwowej, padły oskarżenia, że wśród winnych za obecny stan rzeczy znajduje się polskie sądownictwo, w tym Sąd Najwyższy.
Widząc potrzebę działania, zwróciłem się w marcu bieżącego roku do Premiera Rzeczypospolitej z interpelacją w sprawie niezbędnej pomocy rządu RP dla władz terenowych i obywateli Polski wobec roszczeń obywateli niemieckich o zwrot majątków pozostawionych na obecnych terenach Polski. Interpelacja została oznaczona nr 7448.
Obecnie, zamiast przerzucać się odpowiedzialnością za zaistniały stan, powinniśmy dokonać pełnego jego rozpoznania i odpowiedzieć sobie na pytanie, co konkretnie w tych sprawach można zrobić, by uzyskać pozytywne dla obywateli i władz Polskich rozstrzygnięcia i zahamować kolejne roszczenia.
Panie Ministrze - Prokuratorze Generalny! Sądzę, że dotychczas nawet nie podjęto próby odpowiedzi na pytania dotyczące prawa materialnego i procedury w tych sprawach. Między innymi nie odpowiedziano na pytania:
1. Czy w sprawach związanych ze spadkobraniem gospodarstwa rolnego położonego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w każdym przypadku ma zastosowanie polskie prawo cywilne oraz właściwość polskiego sądu według miejsca położenia gospodarstwa rolnego, także w przypadku, gdy spadkobiercami są obywatele innego kraju zamieszkujący poza Polską?
2. Czy w sprawach związanych ze spadkobraniem obowiązuje prawo dnia otwarcia spadku, czy dnia wszczęcia postępowania o spadek?
3. Czy w przypadku gdy śmierć spadkodawcy (otwarcie spadku) nastąpiła przed dokonaną w dniu 28 lipca 1990 r. zmianą ustawy - Kodeks cywilny, potencjalni spadkobiercy muszą spełniać warunki określone w art. 1058, 1059 i następnych w brzmieniu sprzed nowelizacji ww. ustawy?
4. Czy w przypadku opisanym w pytaniu poprzednim, gdy spadkobiercy nie spełniają warunków określonych w art. 1058 i 1059 Kodeksu cywilnego, Skarb Państwa jest ustawowym spadkobiercą na podstawie art. 1063 K.c. w brzmieniu sprzed 28 lipca 1990 r.?
5. Kto, w przypadku opisanym w punkcie 4, reprezentuje przed sądem Skarb Państwa: Minister Skarbu Państwa? Wojewoda? Czy może Agencja Nieruchomości Rolnych?
6. Czy dopuszczalne jest zastąpienie postępowania spadkowego z udziałem spadkobierców zamieszkałych poza granicami Polski i posiadających obywatelstwo innego kraju ˝postępowaniem w sprawie o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym˝?
7. Czy w postępowaniach dotyczących niemieckich roszczeń majątkowych istnieje możliwość dochodzenia zwrotu zobowiązań, jakie ciążyły na nieruchomościach w czasie, gdy ich właściciele wyjeżdżali na stałe do Niemiec?
O odpowiedź na powyższe pytania zwracam się do Pana Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego.
Panie Ministrze Sprawiedliwości - Prokuratorze Generalny! Jeśli w sprawach o spadkobranie gospodarstw rolnych obowiązuje prawo miejscowe, miejsca położenia spadku i czasu otwarcia spadku, rodzi się kolejne pytanie:
8. Czy w sprawie zakończonej prawomocnym wyrokiem, której beneficjentem jest p. Agnes Trawny, i w innych podobnych przypadkach, z tego faktu nie można by było wywieść skutecznej kasacji wyroku? Czy Pan Prokurator Generalny podejmie taką inicjatywę?
Pytanie jest o tyle zasadne, że Agnes Trawny nie była właścicielką gospodarstwa, a spadkobierczynią, a otwarcie spadku nastąpiło przed 1990 r. Dotyczy to także roszczeń innych, tzw. późnych, przesiedleńców.
Panie Ministrze Sprawiedliwości - Prokuratorze Generalny! Jeśli chodzi o roszczenia majątkowe osób przesiedlonych na podstawie decyzji międzynarodowych po zakończeniu wojny, to trzeba wyjaśnić następującą kwestię:
9. Czy nieruchomości rolne i leśne przejęte na własność państwa, do których roszczenia majątkowe wywodzą przesiedleńcy wojenni, nie mają dodatkowego parasola ochronnego w art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o sprzedaży nieruchomości Państwowego Funduszu Ziemi oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego?
Panie Ministrze Sprawiedliwości - Prokuratorze Generalny! W ostatnim okresie, między innymi na tle rozstrzygnięć w sprawach dotyczących roszczeń majątkowych przesiedleńców niemieckich, pojawia się krytyka orzeczeń sądowych i samych sądów, w tym Sądu Najwyższego. Przyznaję, że sprawa jest niecodzienna i trudna. Przy czym, moim zdaniem, nie można stawiać polskim sądom zarzutu złej woli czy niekompetencji.
Po 1989 r. dokonano wielu zmian w Kodeksie postępowania cywilnego. Między innymi dokonano zmiany w art. 232 i 316 K.p.c. Przed zmianami art. 232 stanowił: ˝Art. 232. Strony są obowiązane wskazać dowody potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Sąd może jednak dopuścić dowód nie wskazany przez strony; może także dla ustalenia koniecznych dowodów zarządzić odpowiednie dochodzenie.˝ Po nowelizacji tego przepisu 1 marca 1996 r. nadano mu brzmienie: ˝Art. 232 Strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód nie wskazany przez stronę.˝
Wnioskodawcy powyższej zmiany argumentowali potrzebę wyrównania praw stron, uznając, że sąd, zarządzając odpowiednie dochodzenia dla ustalenia koniecznych dowodów, staje się jakoby stroną lub dodatkowym obrońcą strony, na której korzyść działa zarządzone przez sąd dochodzenie. Po tej nowelizacji sąd w zasadzie nie ma prawa ingerować w sferę dokumentów przedstawianych przez strony. Ustawodawca, ˝wyrównując prawa stron˝, wyznaczył nową rolę sądowi.
Sąd z roli aktywnego arbitra został przez Kodeks postępowania cywilnego sprowadzony do roli ˝wagowego dowodów˝ dostarczonych przez strony. W ten sposób uzyskano formalne wyrównanie praw stron w postępowaniu przed sądem, ale w wielu przypadkach doprowadzono do pogłębienia się dysproporcji między stronami. Głównie to: zróżnicowanie ekonomiczne, różny poziom wiedzy prawniczej stron i ich pełnomocników. Prowadzi to do tego, że przed sądem po przeciwnych stronach stają:
- pracownica, której od kilku miesięcy nie wypłaca się należności za pracę, a przeciw niej pracodawca z całą plejadą radców prawnych czy adwokatów,
- rolnik ze swymi kłopotami z administracją czy dochodzący należności od giganta handlowego za dostarczone produkty rolne.
Panie Ministrze - Prokuratorze Generalny! Przedstawiony problem pokazuje, że również w sprawach roszczeń majątkowych przesiedleńców niemieckich ostatnią instytucją, której można stawiać zarzuty, jest sąd. Nie można stawiać zarzutów, że ˝(...) Sądy nie kierują się, niestety (...) polską racją stanu i zasadą pierwszeństwa interesów polskich obywateli. (...)˝.
Takie traktowanie wymiaru sprawiedliwości sprowadzałoby się do jego upolitycznienia. W przeszłości mieliśmy przykłady takiego zjawiska. Między innymi do niechlubnych kart upolitycznionego sądownictwa można zaliczyć proces brzeski oraz procesy polityczne okresu stalinowskiego w Polsce. Niewątpliwie rację ma I Prezes Sądu Najwyższego, że ˝wynik sporu sądowego nie może zależeć od narodowości lub obywatelstwa stron procesu˝.
Pomijając inne kryteria oceny takiego stanu rzeczy, nasuwają się następujące pytania:
10. Jak byśmy się czuli, gdyby do Polaków sądy innych krajów stosowały kryteria sugerowane przez niektórych wysokich urzędników państwowych na tle spraw związanych z roszczeniami majątkowymi niemieckich przesiedleńców?
11. W jakiej sytuacji prawnej i faktycznej stawiamy setki tysięcy Polaków przebywających poza granicami kraju, deklarując to, że polski wymiar sprawiedliwości, polskie sądownictwo ˝ma się kierować zasadą pierwszeństwa interesów polskich obywateli˝? Czy nie będziemy zżymać się na to, że na przykład sąd hiszpański, rozpatrując sprawę, w której jedną ze stron jest obywatel RP, tendencyjnie będzie rozstrzygał na korzyść Hiszpana?
Panie Ministrze - Prokuratorze Generalny! Sąd jest najistotniejszym składnikiem całego systemu w wymiarze sprawiedliwości, podległego Panu Ministrowi. W związku z tym w niniejszej interpelacji stawiam kolejne pytania:
12. Czy podejmie Pan Minister kroki, i jakie, by uchronić Polskie sądy przed nieuzasadnionymi zarzutami?
13. Jakie miejsce dla polskich sądów widzi w swej koncepcji działania Minister Sprawiedliwości - Prokurator Generalny? Czy jest to obecnie realizowana koncepcja ˝wagowego dowodów˝, czy koncepcja organu aktywnie uczestniczącego w dochodzeniu do prawdy w rozpatrywanych sprawach?
14. Czy podejmie Pan Minister, i jakie, inicjatywy ustawodawcze, by poprawić usytuowanie i kompetencje sądów w poszukiwaniu prawdy w toczących się przed nimi sprawach?
Z wyrazami szacunku
Poseł Stanisław Żelichowski
Warszawa, dnia 27 lipca 2007 r.