Szanowny Panie Ministrze! Jak Panu wiadomo, około 80% zakażeń HCV miało i ma miejsce
Szanowny Panie Ministrze! Jak Panu wiadomo, około 80% zakażeń HCV miało i ma miejsce w placówkach ochrony zdrowia, a pacjenci są ofiarami braku odpowiedniego reżimu sanitarnego, nieodpowiedniej sterylizacji, niewiedzy personelu medycznego, a także transfuzji krwi przed 1993 r. Pacjenci z HCV to w głównej mierze ofiary zakażeń szpitalnych, błędów medycznych, których teraz nie ma komu naprawić.
Terapie przeciwwirusowe to koszt rzędu 18-36 tys. zł, więc zwykłych podatników nie stać na nie. Na leczenie chorób zakaźnych pacjenci czekają niejednokrotnie nawet 6-7 lat (np. Wrocław, Koszalin). W przypadku HCV nie ma szczepionki, a jedyną profilaktyką czynną może być leczenie chorych i zmniejszenie rezerwuaru wirusa w populacji. Można udowodnić ekonomicznie, że brak leczenia generuje większe wydatki w rezultacie następstw chorobowych dla państwa niż leczenie, jeśli przyjmiemy po stronie kosztów nieleczenia przeciwwirusowego takie elementy, jak: przeszczep wątroby, częste hospitalizacje pacjentów z marskością wątroby i ich leczenie objawowe, szybsze odejście pacjentów z HCV na świadczenia rentowo-emerytalne. Koszty społeczne to przedwczesna śmierć, osierocone dzieci.
Największym problemem chorych z powodu zakażenia przewlekłego wirusem HBV jest brak możliwości leczenia najnowszymi lekami przeciwwirusowymi. W Polsce są już zarejestrowane 3 takie leki, których skuteczność jest wyższa niż leku stosowanego obecnie w programie terapeutycznym (lamiwudyna). Są to entekavir, adefovir i telbiwudyna. Żaden z tych leków nie znalazł się w programach terapeutycznych. Leki są zbyt drogie, aby pacjenci mogli kupować je z własnych środków. W połowie 2005 r. NFZ obiecywał wprowadzić adefovir do leczenia przewlekłych zapaleń wątroby typu B w programie terapeutycznym. Po demonstracji pacjentów i półrocznym dialogu z NFZ adefoviru nie wprowadzono, pomimo obietnic. W tym roku, w dniu 25 kwietnia na konferencji prasowej obiecywano wprowadzenie entekaviru i adefoviru najpóźniej w okresie 6 tygodni. Znowu nie wprowadzono tych programów. Kolejna obietnica została niedotrzymana! Potrzebnych programów nie ma. W Polsce w tym momencie oczekuje na te leki około 1000 pacjentów, którzy mogą być leczeni tylko tymi, a nie innymi lekami. Gdy leki są zarejestrowane, to nie ma możliwości sprowadzenia ich i refundowania w formie importu docelowego. Zapis o możliwości refundacji niestandardowej na wnioski indywidualne jest zapisem martwym, bowiem szpitale na takie leczenie, pomimo zgody, nie otrzymują dodatkowych pieniędzy i muszą je wygospodarować z innych środków własnych. Sytuacje nieliczne, w których szpitale decydują się na taką formę leczenia, powodują nadwykonania i ponadplanowe koszty leczenia, za które NFZ nie płaci, generując przy tym zadłużenie szpitala.
Wobec tego pytam Pana Ministra:
1. Kiedy zostanie wprowadzony Narodowy Program Zwalczania HCV?
2. Czy w końcu zostaną spełnione obietnice i niezbędne najnowsze leki przeciwwirusowe zostaną wprowadzone?
3. Dlaczego znów w takiej sytuacji mają cierpieć pacjenci?
4. Jak Ministerstwo Zdrowia zamierza rozwiązać ten problem?
Z poważaniem
Poseł Kazimierz Gwiazdowski
Warszawa, dnia 3 lipca 2007 r.