Szanowny Panie Ministrze! Jestem zaniepokojony warunkami, na jakich odbywają się przetargi na autobusy szkolne
Szanowny Panie Ministrze! Jestem zaniepokojony warunkami, na jakich odbywają się przetargi na autobusy szkolne w Ministerstwie Edukacji Narodowej (MEN).
Jedna z firm na Pomorzu produkująca pojazdy posiada w swojej ofercie produkcyjnej autobusy szkolne. Prototypy te spełniają wymagania techniczne określone przez MEN. Minio to w ostatnim, unieważnionym, przetargu jej oferta została odrzucona z uwagi na brak świadectwa homologacji. Fakt nie przedstawienia ww. dokumentu był spowodowany zmianą przepisów dotyczących norm ekologicznych. Z dostępnych mi informacji wynika ponadto, że MEN nie dopuścił możliwości przedstawienia homologacji, gdyż fakt nieposiadania tego dokumentu był znany firmie konkurencyjnej, która dzięki temu nie była zmuszona do obniżenia ceny w swojej ofercie.
Cena autobusu oferowanego przez firmę z Pomorza była niższa od konkurencyjnego o kwotę 21 716 PLN, co przy dostawie 96 autobusów oznaczało zaoszczędzenie 2 084 736 PLN. Należy przy tym zaznaczyć, że różnica ta mogłaby być jeszcze większa, gdyby MEN dopuścił możliwość przedstawienia wspomnianej już homologacji w dniu dostawy gotowych autobusów.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Dlaczego podczas przetargu nie umożliwiono wszystkim firmom posiadającym w swojej ofercie autobusy złożenia ważnych ofert?
2. Dlaczego nie utrzymano dotychczas podziału zamówień na mniejsze zadania celem umożliwienia wzięcia udziału w przetargu także mniejszym dostawcom autobusów?
3. Dlaczego termin dostawy nie został wydłużony do 6 miesięcy? Konieczność ta wynika obecnie ze zwiększonego zapotrzebowania na silniki i podwozia, co automatycznie powoduje przedłużenie terminu ich dostawy. Z uwagi na to firmy składające oferty dla MEN były zmuszone do wkalkulowania kar umownych w ceny pojazdów.
Z poważaniem
Poseł Kazimierz Kleina
Warszawa, dnia 5 lipca 2007 r.