Szanowny Panie Premierze! W tym roku, po raz pierwszy od kilku lat, absolwenci gimnazjów

   Szanowny Panie Premierze! W tym roku, po raz pierwszy od kilku lat, absolwenci gimnazjów przy wyborze szkoły preferują technika i zawodówki. Liczą na to, że po ich ukończeniu łatwo znajdą pracę. Tymczasem większość szkół nie przygotowuje w odpowiedni sposób do wykonywania zawodu. Zawody, w jakich kształcona jest młodzież, nie odzwierciedlają potrzeb przedsiębiorców. Większość młodych osób nie wie, czy istnieje zapotrzebowanie na zawód, którego się uczą. Ponadto szkoły dysponują przestarzałą bazą dydaktyczną, maszynami, które nie są obecnie wykorzystywane przez zakłady produkcyjne, nieaktualne są również programy nauczania. Związek Nauczycielstwa Polskiego twierdzi, że na 186 zawodów ujętych w klasyfikacji zawodów szkolnych tylko 63 posiada podstawy programowe. Brak specjalistów zmusza jednak przedsiębiorstwa do aktywnego poszukiwania przyszłych pracowników. Niektóre firmy angażują się w edukację ponadgimnazjalną. Właściciele sklepów wielkopowierzchniowych oferują 19 szkołom handlowym praktyki dla przyszłych handlowców oraz szkolenia dla nauczycieli w zakresie nowoczesnych technik sprzedaży. Z kolei Volkswagen Poznań współpracuje z Zespołem Szkół Zawodowych w Swarzędzu, kształcącym przyszłych mechatroników. Dzięki temu przyszli pracodawcy mają pewność, że zatrudnią dobrze wykształconych specjalistów. To jednak kropla w morzu potrzeb. Konieczne jest stworzenie instrumentów prawnych mobilizujących szkoły i samorządy do współpracy z pracodawcami. ZNP proponuje zwiększyć liczbę doradców zawodowych w gimnazjach. Młodym osobom należy wyjaśniać, jaki zawód mogą wykonywać i jacy specjaliści będą poszukiwani w danym regionie. Ważne jest również, żeby państwo partycypowało w efektywnym kształceniu młodzieży. Ministerstwo Edukacji Narodowej widzi konieczność zmiany systemu szkolnictwa zawodowego. Dzięki Programowi Operacyjnemu ˝Kapitał Ludzki˝ w latach 2007-2013 do systemu szkolnictwa zawodowego wpłynie kwota niemal 1 mld euro. Jeśli nie zostaną podjęte szybko odpowiednie działania, to już za kilka lat w ogóle nie będziemy mieli własnych specjalistów po szkołach zawodowych.

   W związku z powyższym pragnę zadać Panu Premierowi następujące pytania:

   1. Czy szkoły zawodowe i technika podejmą współpracę z przedsiębiorstwami, potencjalnymi pracodawcami?

   2. Dlaczego większość absolwentów szkół zawodowych nie pracuje w swoim zawodzie?

   3. Dlaczego technika i szkoły zawodowe nie przygotowują w odpowiedni sposób swoich uczniów do wykonywania zawodu?

   Z poważaniem

   Posłowie Adam Ołdakowski

   i Józef Stępkowski

   Warszawa, dnia 27 czerwca 2007 r.


901 kreta | Nadciśnienie - książka | biblioteki taśmowe | Kolczyki | mp3 do pobrania Marcel Woods Techno Sety Trance