Na podstawie art. 191 regulaminu Sejmu składam na ręce Pana Marszałka interpelację poselską skierowaną
Na podstawie art. 191 regulaminu Sejmu składam na ręce Pana Marszałka interpelację poselską skierowaną do ministra finansów w sprawie ustawy hazardowej.
Szanowna Pani Minister! Jak donosi prasa, Totalizator Sportowy dzięki Ministerstwu Finansów może stać się monopolistą na rynku hazardu, wypierając z niego prywatny sektor gier. W ich miejsce wejdą wideoloterie. Maszyny te mogą przynieść państwu krociowe zyski, ale jak ostrzegają eksperci, mogą również uzależnić miliony. Totalizator od lat nie ukrywa, że chce zarabiać na wideoloteriach. Szykowana przez Ministerstwo Finansów nowelizacja ustawy o grach losowych pozwala na wprowadzenie tych pomysłów w życie. Oznacza to jednocześnie kłopoty dla sektora prywatnego gier. Mimo wielu awantur wokół kolejnych nowelizacji ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych, mimo corocznych podwyżek podatków, hazard w Polsce był dla prywatnych właścicieli dochodowy. Totalizator zyskał wsparcie dla swoich strategicznych planów w resorcie finansów. Nowelizacja zakłada, że właściciele prywatnych automatów, prócz płacenia podatku od samego posiadania maszyny (dziś 125 euro, a od stycznia już 180 euro miesięcznie), będą musieli też płacić po 10 proc. od każdego zakładu. Wejście w życie tak drakońskich opłat spowoduje upadek branży prywatnej. W praktyce ustawa wprowadza monopol Totalizatora Sportowego na hazard w Polsce. Ministerstwo nie przewidziało żadnych obostrzeń dla wideoloterii. Dziś każda maszyna do gry musi być oddalona od kościoła czy szkoły co najmniej 100 metrów. Wideoloterii to nie dotyczy.
Wobec powyższego pytam Panią Minister:
Czy prawdą jest, że wideoloterie mogą uzależnić miliony ludzi w tym młodzież i dzieci?
Czy prawdą jest, że Totalizator Sportowy dzięki Ministerstwu Finansów może stać się monopolistą na rynku hazardu, wypierając z niego prywatny sektor gier?
Czy prawdą jest, że wideoloterii nie dotyczy przepis mówiący o tym, że każda maszyna do gry musi być oddalona od kościoła czy szkoły co najmniej 100 metrów? Jakie kroki zamierza podjąć rząd, aby to zmienić?
Z poważaniem
Poseł Anna Sobecka
Toruń, dnia 15 czerwca 2007 r.