Szanowny Panie Ministrze! Ustawa z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed

   Szanowny Panie Ministrze! Ustawa z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 1996 r. Nr 10, poz. 55, z późn. zm.) stanowi, że w lokalach gastronomicznych można palić tylko w wyraźnie wyznaczonych miejscach. Przeciwnicy palenia mówią o fikcji ustawowej ze względu na to, iż nawet jeśli w restauracji, pubie czy kawiarni postawi się kilka stolików dla niepalących i przedzieli się je ścianką od reszty lokalu, to przecież oczywisty jest fakt, iż dym na tejże ściance się nie zatrzyma tylko dlatego, że jest tam wprowadzony zakaz palenia. Warto tutaj zauważyć, że w większości krajów na świecie, gdzie taki zakaz obowiązuje, wydzielane są miejsca nie dla osób niepalących, lecz dla tych, które mają ochotę na puszczenie przysłowiowego dymka przy filiżance kawy. Według ww. ustawy właściciel lokalu sam decyduje o tym, jaką formę przyjmie jego lokal, czy będzie on dla osób wyłącznie niepalących czy też odwrotnie. Jednakże wydzielenie miejsc dla palaczy, a nie, jak to przyjęto dotychczas, dla niepalących wiąże się z problemami technicznymi oraz z kosztami, gdyż pomieszczenia takie muszą być wyposażone w wentylację umożliwiającą 25-krotną wymianę powietrza w ciągu godziny, przez co niewielu właścicieli decyduje się na takie rozwiązanie, skazując tym samym osoby niepalące na wdychanie dymu. Państwa unijne takie jak Hiszpania, Irlandia, Norwegia czy Włochy wprowadziły całkowity zakaz palenia w lokalach gastronomicznych, co więcej według badań opinii publicznych aż 70% Polaków jest za wprowadzeniem takiego zakazu m.in. do restauracji.

   Kolejnym problemem związanym z tą kwestią jest szeroko pojęte pojęcie ˝miejsca publicznego˝. W chwili obecnej zakaz palenia obowiązuje m.in. w bankach, szpitalach, szkołach etc. Jednakże czy klatka schodowa także jest miejscem publicznym? Sąsiad, który schodząc z 3 piętra, zapala papierosa jeszcze pod drzwiami własnego mieszkania, a następnie schodzi po schodach, paląc go, zatruwa w ten sposób powietrze na kilka minut, skazując tym samym niepalących sąsiadów na wdychanie dymu nikotynowego nie tylko na klatce, ale również w ich własnych mieszkaniach, do których dym po prostu się przedostaje. Podobnie jest z kierowcami autobusów czy innych środków transportu miejskiego. Czy jeśli zakaz palenia dotyczy pasażerów, to samego kierowcy już nie? Ta sama sprawa dotyczy parków, przystanków, wejść do budynków użytku publicznego, jak również stadionów sportowych i wielu innych miejsc, w których osoby niepalące skazane są na ignorancję i egoizm ze strony palaczy.

   W związku z powyższym kieruję do Pana Ministra zapytania:

   1. Co rozumiemy pod pojęciem ˝miejsce publiczne˝?

   2. Na jakim etapie są w chwili obecnej prace nad ustawą wprowadzającą całkowity zakaz palenia?

   3. Jakie kary obowiązują dzisiaj w przypadku złamania zakazu palenia i jakie kary są przewidywane po wprowadzeniu w zamian do obecnie obowiązujących przepisów?

   4. Kto jest odpowiedzialny za przestrzeganie w chwili obecnej tych przepisów? Czy konduktor może wypisać mandat pasażerowi, który złamał ten zakaz?

   Z poważaniem

   Poseł Grażyna Tyszko

   Pabianice, dnia 28 maja 2007 r.


901 soczewki kontaktowe | kwatery | tworzenie stron | kreta | Organizacja imprez Mapa Strony Christopher Lawrence