Do mojego biura poselskiego wystąpili o podjęcie interwencji nauczyciele ze szkół ponadpodstawowych z okręgu
Do mojego biura poselskiego wystąpili o podjęcie interwencji nauczyciele ze szkół ponadpodstawowych z okręgu sosnowieckiego.
Sprawa dotyczy rozliczania kosztów podróży przez pracownika, w tym wypadku nauczyciela, dojeżdżającego na indywidualne lekcje do miejsca zamieszkania ucznia. Obecnie od nauczycieli i pracowników oświaty wymaga się, aby swoje wyjazdy w celach służbowych udokumentowywali biletami PKS lub PKP. W wielu wypadkach nie jest to możliwe, gdyż przy redukcji kursów PKP i PKS dojazdy do miejsca przeznaczenia wydłużają się, powodując zwiększanie czasu przeznaczonego na podróż.
Szczególną bolączką jest nauczanie indywidualne ucznia odbywające się w jego domu rodzinnym, w innej miejscowości niż szkoła, np. w jednej ze szkół w powiecie zawierciańskim do ucznia w ciągu tygodnia dojeżdża piętnastu nauczycieli różnych przedmiotów (w planie lekcyjnym jest 20 różnych przedmiotów tygodniowo), których uczą wspomniani nauczyciele zgodnie z kwalifikacjami. Praktyką było, że wysłani na delegację nauczyciele i pracownicy oświaty podróż odbywali prywatnymi samochodami, co skracało znacznie czas dojazdu do uczniów, a koszty były zwracane według ceny biletu klasy II PKP lub ceny biletu PKS.
Obecnie kwestie związane z rozliczeniami za dojazd na lekcje do uczniów regulowane są przepisami, w szczególności chodzi o kontrowersyjny § 1 pkt 3 rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z dn. 30 listopada 2006 r., którego niejasna wykładnia jest powodem problemów z właściwą interpretacją tych przepisów przez pracowników zajmujących się sprawami oświaty w jednostkach samorządu terytorialnego.
Ponieważ zapis § 1 pkt 3 tegoż rozporządzenia jest niejasny, budzi wątpliwości, a urzędnicy mają kłopot z jego interpretacją, czego skutkiem jest niewypłacanie nauczycielom należnych im rekompensat, proszę Pana Ministra o podjęcie właściwych kroków w celu wyjaśnienia tej kwestii i spowodowanie, aby urzędy samorządowe czy powiatowe, zajmujące się sprawami oświaty, otrzymały właściwą wykładnię przepisów ww. zarządzenia i mogły bez szkody wypłacać nauczycielom rekompensaty za odbyte podróże służbowe.
W tej chwili w wielu powiatach niewłaściwie interpretowany zapis ww. zarządzenia jest powodem dezorganizacji pracy placówek oświatowych i krzywdy nauczycieli, którym nie zostały zrekompensowane poniesione koszty dojazdu do uczniów.
W związku z tym zapytuję, dlaczego zmieniono realizację 3 punktu z § 1 wspomnianego rozporządzenia i dlaczego nie można powrócić do wcześniejszych praktyk, które umożliwiały sprawne odbycie podróży i nie dezorganizowały pracy placówek oświatowych, a jednocześnie rekompensowały poniesione częściowo koszty?
Proszę Pana Ministra o ustosunkowanie się do podniesionej sprawy i wyjaśnienie jej w porozumieniu z ministrem pracy i polityki społecznej, który jest odpowiedzialny za wydanie ww. dokumentu.
Z poważaniem
Poseł Ewa Malik
Warszawa, dnia 10 czerwca 2007 r.