Szanowny Panie Ministrze! Wiele się mówi o pomocy dla rolników i ich wspieraniu, zabezpieczaniu
Szanowny Panie Ministrze! Wiele się mówi o pomocy dla rolników i ich wspieraniu, zabezpieczaniu i pomaganiu. Nieustannie pojawiają się liczne klęski urodzaju, susze, powodzie. Przykładem są sygnały odbierane ostatnio przez Podkarpacką Izbę Rolniczą dotyczące negatywnych skutków długotrwałego braku opadów w okresie wschodów i pierwszej fazy wegetacji roślin uprawnych, zwłaszcza zbóż jarych, buraków cukrowych, a także porostu traw pod pierwszy pokos.
To, jak i inne przykłady klęsk zwiastują duże prawdopodobieństwo obniżenia plonów, co dalej skutkuje poważniejszymi konsekwencjami. Nie bez znaczenia dla upraw były ostatnie przymrozki, które zniszczyły kilka tysięcy hektarów upraw sadowniczo-warzywnych. Sytuacja osób, dla których podstawowym źródłem utrzymania jest praca na roli, jest tragiczna. Wielokrotnie osoby te pozaciągały znaczne kredyty na rozwój gospodarstw i nieustanne dostosowywanie ich do norm unijnych. W przypadku jakiejkolwiek klęski zostają oni bez środków do życia wraz z ogromnymi zobowiązaniami finansowymi, z którymi nie są w stanie sobie samodzielnie poradzić.
W związku z tym zwracam się do Pana Ministra z zapytaniem o możliwości podjęcia jak najszybszej pomocy dla rolników, którzy już ucierpieli z powodu długotrwałego braku opadów w okresie wiosennym, z możliwością zbilansowania strat, które wyniknęły z tego tytułu.
Czy zostały zabezpieczone środki na ewentualne wsparcie gospodarstw dotkniętych skutkami braku opadów? Czy istnieje możliwość uruchomienia zespołów - komisji na szczeblu gmin, które skontrolowałyby i śledziły na bieżąco uprawy polowe i mogły w razie konieczności dokonać jak najszybszej oceny strat i ewentualnie udzielić natychmiastowej pomocy?
Z poważaniem
Poseł Tomasz Kulesza
Warszawa, dnia 1 czerwca 2007 r.