Szanowny Panie Ministrze! Unia Europejska zastanawia się nad wprowadzeniem zakazu importu produktów foczych. Na
Szanowny Panie Ministrze! Unia Europejska zastanawia się nad wprowadzeniem zakazu importu produktów foczych. Na takie kroki zdecydowała się już Belgia lub Chorwacja, od 1972 r. taki zakaz funkcjonuje w USA. Wiele innych państw zastanawia się nad wprowadzeniem tego typu zakazu, dzięki któremu być może uda się ograniczyć zabijanie tych zwierząt lub zmieni sposób ich ubijania na taki, który nie będzie sprawiał zwierzętom niebywałych cierpień
Polska jest jednym z głównych importerów foczych skór. W roku 2004 trafiło do nas aż 80 000 foczych futer, co oznacza, że aż tyle zwierząt straciło życie. Oczywiście nie możemy decydować, kto będzie nosił i jakie futra, możemy jednak zaprotestować przeciwko sposobowi zabijania tych zwierząt.
Jak podają dane, co roku w Kanadzie zabijanych jest kilkaset tysięcy młodych fok. 97% z zabijanych ssaków ma mniej niż 3 miesiące, a większość z nich poniżej miesiąca. Foki pozbawiane są życia w sposób niehumanitarny i okrutny. Około 42% zabijanych zwierząt jest żywcem obdzierane ze skóry, doświadczając ogromnych cierpień.
Należy podkreślić, ze w Polsce tego typu działania są surowo zakazane, co znajduje zapis w ustawie o ochronie praw zwierząt. Art. 6 mówi o tym, że: ˝Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione˝. Jednocześnie zgadzamy się na import futer ze zwierząt, które są właśnie w niehumanitarny sposób zabijane.
Wydaje się, że rząd powinien stworzyć humanitarne przepisy i być w czołówce państw o najwyższym standardzie ochrony zwierząt; szczególnie że ponad połowa Polaków uważa za niedopuszczalne zabijanie w ten sposób fok i jest przeciwna importowi.
1) Czy ministerstwo podejmie odpowiednie kroki zmierzające do zmiany przepisów importowych, tak by zakazać importu foczych futer?
2) Jakie jest stanowisko ministerstwa wobec przedstawionego w interpelacji tematu?
Z poważaniem
Poseł Halina Molka
Piotrków Trybunalski, dnia 23 maja 2007 r.