Szanowny Panie Ministrze! Stan polskich dróg, po których codziennie się poruszamy, powinien budzić najwyższą
Szanowny Panie Ministrze! Stan polskich dróg, po których codziennie się poruszamy, powinien budzić najwyższą troskę organów władzy publicznej odpowiedzialnych za ich utrzymanie oraz modernizację i unowocześnianie. Niezwykle ważne jest tworzenie prawa przeciwdziałającego nieprzemyślanemu niszczeniu nawierzchni drogowych. Niemniej jednak przepisy prawa nie powinny i nie mogą ograniczać zwykłych użytkowników ciągów drogowych w korzystaniu z możliwości nieograniczonego poruszania się. Zastrzeżenie to nabiera szczególnego znaczenia w przypadku podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Coraz bardziej skomplikowana sfera świadczonych usług, zwiększające się wymagania kontrahentów powodują, że towary lub usługi muszą być dostarczane sprawnie i szybko.
Ważnym aktem ograniczającym użytkowników dróg i autostrad w korzystaniu z możliwości przejazdu jest rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 18 sierpnia 2003 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 161, poz. 1565) wydane na podstawie delegacji zawartej w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515, ze zm.). W przywołanym rozporządzeniu czytamy, że w przypadku wystąpienia na drogach uplastycznienia nawierzchni bitumicznych wywołanego wysokimi temperaturami wprowadza się na tych drogach ograniczenia ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton, z wyłączeniem autobusów, poprzez zakaz ich ruchu na obszarze całego kraju lub jego części w godzinach od 11 do 22 (§ 1 ust. 1 rozporządzenia). Omawiana regulacja prawna przewiduje jednocześnie wyłączenie przedmiotowe, w myśl którego wyżej przywołanych postanowień nie stosuje się m.in. do pojazdów pracujących w związku z niezbędnym utrzymaniem ciągłości cyklu produkcyjnego, w odległości do 50 km od siedziby przedsiębiorstwa pracującego w cyklu ciągłym (§ 3 ust. 1 pkt 17 rozporządzenia).
Przywołane wyłączenie, przynajmniej w założeniu, służyć winno umożliwieniu przedsiębiorstwom, które nie mogą z przyczyn technologicznych przerwać swojej pracy, poruszania się po drogach w zakresie związanym z działalnością przedsiębiorstwa. W przeciwnym razie podmiot prowadzący działalność gospodarczą w cyklu ciągłym musiałby ponosić koszty wygaszania, a później wznawiania cyklu produkcyjno-usługowego, co w niedługim czasie doprowadziłoby do konieczności zaprzestania działalności z uwagi na jej nieopłacalność. Tak też organy stosujące prawo winny je interpretować.
Niestety od pewnego czasu wytworzyła się praktyka, w myśl której decyzjami Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego podtrzymanymi następnie orzeczeniami Głównego Inspektora Transportu Drogowego karane są grzywnami przedsiębiorstwa działające w cyklu ciągłym za przewóz towarów niezbędnych do prowadzenia ruchu ciągłego przedsiębiorstwa w czasie obowiązywania ogólnego zakazu poruszania się pojazdów. Organy inspekcji drogowej nie chcą uwzględniać argumentacji przedsiębiorców prezentowanej np. przez wielkie zakłady pralnicze. Zakłady te pracują w ruchu ciągłym, zaś transport brudnej bielizny i ekspedycja czystej są właściwą częścią tego cyklu niezbędną do utrzymania produkcji. Charakter świadczonych usług wymaga zatem zapewnienia stałych i nieprzerwanych dostaw bielizny oraz środków niezbędnych do jej wyprania. Wykorzystywane przez te przedsiębiorstwa urządzenia muszą pracować nieprzerwanie, gdyż inaczej dochodzi do komplikacji natury technologicznej.
Warto zauważyć, iż w większości krajów Unii Europejskiej, w których restrykcyjnie ograniczona jest możliwość korzystania z dróg w określonych odcinkach czasu, przedsiębiorstwa, których działalność tego wymaga, mogą uzyskać stosowne wyłączenie spod ogólnych zakazów. Taki mechanizm prawny funkcjonuje np. w Niemczech. Dodatkowego zastosowania wymaga relacja postanowień omawianego rozporządzenia krajowego do regulacji traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską z dnia 25 marca 1957 r. (tekst jedn. z dnia 24 grudnia 2002 r., Dz. Urz. C nr 325, poz. 33, ze zm.) przewidującego m.in. wolność przepływu usług i towarów.
Przepis § 3 ust. 4 komentowanego rozporządzenia przewiduje, iż ograniczenia dotyczące możliwości poruszania się nie mają zastosowania do pojazdów powracających z zagranicy, pod warunkiem posiadania przez kierowcę ważnej rocznej lub półrocznej karty opłaty za przejazd po drogach krajowych. Prowadzi to do sytuacji, w której po polskiej drodze w tym samym okresie czasowym jedna grupa samochodów (powracających z zagranicy) ma możliwość poruszania się, zaś druga (dostarczająca do przedsiębiorstwa pracującego w ruchu ciągłym niezbędne zaopatrzenie) takiej możliwości została pozbawiona. Rozpatrując ten stan prawny z punktu widzenia postanowień konstytucji z dnia 2 kwietnia 1997 r., można dojść do wniosku, iż dwa podmioty znajdujące się w relatywnie tożsamej sytuacji faktycznej i prawnej nie są traktowane równo, co stanowić może naruszenie zasady równego traktowania przez władze publiczne wyrażonej w art. 32 konstytucji, przy czym nie zachodzi w tym przypadku wyłączenie oparte o klauzulę porządku publicznego, wysłowione w art. 31 ust. 3 konstytucji.
Mając powyższe na uwadze, uprzejmie kieruję do Pana ministra następujące pytania:
- Czy Pan minister zechciałby rozważyć możliwość zmiany treści rozporządzenia, np. poprzez umieszczenie tzw. definicji legalnej pojęcia ˝pracy w cyklu ciągłym˝, tak aby przedsiębiorstwa, dla funkcjonowania których konieczne są stałe dostawy surowców, produktów itp., mogły swobodnie i nieprzerwanie realizować swój cykl wytwórczo-usługowy, a tym samym rzeczywiście korzystać z ratio legis omawianego wyłączenia?
- Czy możliwe byłoby wydanie odpowiednich aktów prawa wewnętrznie obowiązującego, które zawierałoby wytyczne stosowania postanowień rozporządzenia, tak aby podległe Panu ministrowi służby oraz inspekcje miały prawno-merytoryczne oparcie przy wydawaniu decyzji administracyjnych zgodnych z celem i funkcją omawianego rozporządzenia?
Łączę wyrazy szacunku
Poseł Joachim Brudziński
Szczecin, dnia 30 kwietnia 2007 r.