Kwestia ta była w ubiegłych latach kilkakrotnie podnoszona, jednak żaden z dotychczasowych rządów jej

   Kwestia ta była w ubiegłych latach kilkakrotnie podnoszona, jednak żaden z dotychczasowych rządów jej nie rozwiązał.

   Do Federacji Rosyjskiej należą, oprócz budynku ambasady przy ul. Belwederskiej 49 i Litewskiej 1a, także w Konstancinie przy ul. Żeromskiego oraz Piłsudskiego. W Warszawie strona rosyjska uważa się za właściciela kompleksu budynków przy ul. Bobrowieckiej 2b, ul. Ostrobramskiej 101, ul. Połczyńskiej 10 oraz ul. Kieleckiej 45, który w latach 50. został przekazany ambasadzie radzieckiej w wieczyste użytkowanie. Rosjanie zgłaszają swe pretensje również do nieruchomości znajdujących się w Gdańsku przy ul. Batorego 13 i 15 oraz ul. Elbląskiej 74, jednak władze miasta zaprzeczyły, jakoby własność ta była potwierdzona w księgach wieczystych.

   Nieruchomości będące we władaniu Rosjan uznawane są przez nich za budynki dyplomatyczne, jednak wynajmowane są do celów komercyjnych, co jest niezgodne z prawem polskim i międzynarodowym. Strona rosyjska uważa je jednak za część terytorium Rosji i konsekwentnie nie płaci podatków polskiemu fiskusowi.

   Rosjanie zajmują działki o łącznej powierzchni 116,31 tys. m2, a roczne dochody z ich wynajmu szacuje się na 1 mln dolarów. Zaległe opłaty i odsetki, które narastają od 1978 r., kiedy władze PRL przekazały nieruchomości ZSRR, sięgają kilkudziesięciu mln usd. Co istotne, władze rosyjskie do tej pory nie przekazały Polsce ekwiwalentu w postaci stosownych nieruchomości w swoim kraju mimo umów podpisanych z władzami PRL.

   Uprzejmie pytam, czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmuje lub zamierza podjąć kroki zmierzające do odzyskania wymienionych nieruchomości.

   Z poważaniem

   Poseł Stanisław Pięta

   Warszawa, dnia 22 maja 2007 r.


901 lipoliza | Linki sponsorowane | Diety forum | mBank kredyty hipoteczne | kasyno Komputerowy sklep Dave The Drummer