Pani Minister! Obecny, a tym bardziej przyszły system konstytucyjny UE stanowi zaprzeczenie 150-letniego europejskiego

   Pani Minister! Obecny, a tym bardziej przyszły system konstytucyjny UE stanowi zaprzeczenie 150-letniego europejskiego konstytucjonalizmu, który respektował demokratyczne konstytucje państw z bezpośrednimi wyborami, silnymi przedstawicielstwami narodowymi i parlamentarną kontrolą rządów. Coraz większa część zachodnioeuropejskich społeczeństw zaczyna to rozumieć (przegrane referenda we Francji i Holandii).

   Unia Europejska próbuje z pozycji siły i przy pomocy przewrotnych metod propagandowych zamazać prawdziwy obraz konstytucji i jej zamiary - budowę europejskiego państwa federalnego na gruzach państw europejskich. W tej sytuacji głęboki niepokój w Polsce budzi zarówno treść projektu Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy, jak i brak otwartej dyskusji społecznej.

   Dlaczego stanowisko strony polskiej owiane jest tajemnicą? (Nie zamierzamy odkrywać kart. W pierwszej kolejności zależy nam na precyzyjnym ustaleniu mandatu przyszłej konferencji międzynarodowej Unii Europejskiej - Marek Cichocki doradca prezydenta RP ds. unijnego traktatu).

   Dlaczego o kwestii przesądzającej o suwerenności narodu polskiego dowiadujemy się z mediów w postaci szczątkowej informacji? Proszę o odpowiedź, dlaczego Polska koncentruje się na systemie liczenia głosów w Radzie UE. Czy polscy negocjatorzy mają świadomość, że konstytucja europejska jest to zamach na polską suwerenność? Służy temu pierwszeństwo konstytucji i prawa przyjętego przez instytucje UE przed prawem państw członkowskich (art. 1-6), symbole Unii - flaga, hymn, Dzień Europy (art. 1-8), obywatelstwo Unii (art. 1-10), ustanowienie funkcji przewodniczącego Rady Europy (art. 1-22) oraz funkcji ministra spraw zagranicznych (art. 1-28).

   Co miała na myśli negocjator ds. traktatu sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej pani Ewa Ośniecka-Tamecka, mówiąc o pięciu scenariuszach i że najbardziej prawdopodobny będzie ten bez zapisów, na które nie będzie zgody? Jakie to scenariusze, jakie zapisy, dlaczego MSZ trzyma to w tajemnicy przed parlamentem i przed społeczeństwem?

   Czy negocjatorzy znają skutki tzw. klauzuli elastyczności (art. 1-18), która zezwala na podjęcie właściwych środków tam, gdzie konstytucja nie przewidziała uprawnień dla osiągnięcia wymaganego celu? Czy akceptują obecny stan prawny, w którym to Europejski Trybunał Sprawiedliwości ma prawo obejść zapisy konstytucji przez swoje orzecznictwo? (Przykład Niemiec).

   Na ile konsekwentnie strona polska będzie bronić swojego stanowiska, aby parlamenty państw członkowskich mogły uchylać projekty przepisów Komisji Europejskiej?

   Poseł Gabriela Masłowska

   Warszawa, dnia 24 maja 2007 r.


901 teledyski | ptoki | dyskoteka w szczyrku | motele | nadruki na cd sety techno Christopher Lawrence biografia