Szanowny Panie Ministrze! Przy obecnym rocznym wydobyciu węgla kamiennego i brunatnego w Polsce, wynoszącym
Szanowny Panie Ministrze! Przy obecnym rocznym wydobyciu węgla kamiennego i brunatnego w Polsce, wynoszącym około 170 milionów ton, drewno stanowi około 3 procent wydobywanego węgla. Wynika jednoznacznie, że drewno energetyczne nie stanowi większego znaczenia w bilansie surowców energetycznych kraju.
W latach osiemdziesiątych zainicjowano program energetyczny Lasów Państwowych. Współgrał on ze światową inicjatywą wykorzystywania na cele energetyczne proekologicznych odnawialnych źródeł energii (OZE). Wykorzystanie OZE popierali ekolodzy zainteresowani globalną poprawą środowiska naturalnego. Brak jest danych, z których wynikałoby, na ile poprawił się stan powietrza z chwilą rozpoczęcia spalania zrębków. Nie ma danych, jak utylizuje się popioły z elektrociepłowni spalających arbomasę leśną. Naukowo niepotwierdzone jest twierdzenie, że tlenki węgla, siarki czy azotu emitowane z retort uszkadzają drzewostany. Program energetyczny Lasów Państwowych zakładał możliwe pozyskiwanie drewna energetycznego rocznie na poziomie około 2 milionów metrów sześciennych. Z dostępnych danych wynika, że na drewno użytkowe przeznacza się w Lasach Państwowych około 60 procent wyprodukowanej arbomasy leśnej. Obecnie faktyczne pozyskiwanie w Lasach Polskich surowca drzewnego, będącego źródłem drewna energetycznego, sięga około 3,5 miliona metra sześciennego. Do tego należy dodać około 10 milionów metrów sześciennych odpadów przemysłowych i drewna z recyklingu. Uzyskamy wówczas wielkość szacunkową roczną wykorzystaną na cele energetyczne.
Surowiec drzewny, nie mogąc być oceniany jako ważny czynnik bilansu surowców energetycznych kraju, może mieć ważne znaczenie w lokalnym bilansie energetycznym i poprawie lokalnego zatrudnienia w regionach o strukturalnym bezrobociu. Produkcja różnych postaci drewna energetycznego, w postaci szczap, wałków, zrębków, brykietów, może stać się wysoce rentowna dla lasów polskich. Obecnie w przyjętej organizacji pracy przy pozyskiwaniu drewna zyski mają firmy prywatne (ZUL-e), zaś przychody nadleśnictw są niewielkie. ZUL-e organizują ścinkę, wyrób sortymentów, zrywkę, składowanie i wywóz drewna energetycznego.
Pozostaje kwestia związana z opłacalnością produkcji energii z drewna energetycznego w porównaniu z uzyskiwaniem jej z innych źródeł. Z dostępnych danych wynika, że przy jednostkowym koszcie wytwarzania energii z drewna szacowanym na poziomie 6,03 gr/kWh (równym 100%) to koszt energii uzyskanej z węgla kamiennego stanowi 94%, z koksu - 169%, z gazu ziemnego - do 190%, z gazu płynnego - 246%, oleju opałowego - 293%, elektryczności - do 534%. Wynika z tego jednoznacznie, że energia uzyskana z węgla brunatnego bez przetwarzania jest tańsza od energii otrzymywanej z drewna. Małe koszty w wypadku drewna zależą od rodzaju i ceny surowca, organizacji i technologii jego wytwarzania oraz transportu, a także od przyjętego systemu grzewczego. Opłacalność stosowania drewna energetycznego zależy nie tylko od kosztów produkcji energii. W ostatecznym kosztorysie ważne jest to, że zakłady wykorzystujące drewno energetyczne nie emitują do atmosfery gazów szkodliwych dla środowiska - mogą więc liczyć na zwolnienia z opłat na ochronę środowiska, a w konsekwencji zmniejszą swoje ogólne koszty produkcji.
Aby w pełni wykorzystać produkcję drewna, rząd powinien wspierać badania zmierzające do innowacji procesowych, promować projekty pilotażowe, a także zmierzać do poprawy klimatu inwestycyjnego w tej dziedzinie.
Ponadto powinno się wyrównać szanse konkurowania energetycznego i nieenergetycznego zastosowania drewna. Rząd powinien dążyć do zrównoważonego zarządzania lasami.
Mając na uwadze powyższe informacje, kieruję do Pana Ministra następujące pytania:
1. Na ile arbomasa leśna może zaspokoić potrzeby energetyczne kraju?
2. Jaki jest koszt uzyskanej z niej energii?
3. Czy koszty produkcji w poszczególnych zakładach energetycznych są
porównywalne?
4. Czy znane są dochody ZUL-ów z pozyskiwania drewna energetycznego?
Z wyrazami szacunku
Poseł Sandra Lewandowska
Warszawa, dnia 22 maja 2007 r.