Szanowny Panie Premierze! Wicepremier, Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych był jedynym szefem resortu oświaty,
Szanowny Panie Premierze! Wicepremier, Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych był jedynym szefem resortu oświaty, który nie podpisał deklaracji końcowej przyjętej przez 22 Sesję Stałą Konferencji Ministrów Edukacji Rady Europy, obradującą w Stambule na początku maja br. Na sesji zatytułowanej: ˝Budowanie Europy bliższej ludziom, Europy włączenia społecznego - rola polityk edukacyjnych˝ zgodzono się co do promowania wspólnego podręcznika historii naszego kontynentu w XX wieku przygotowanego pod auspicjami Rady. Musi to budzić zdumienie i prowadzić do swoistej izolacji Polski, jeśli chodzi o wspólne europejskie poczynania edukacyjne, a argumenty zaprezentowane przez ministra Giertycha są nie tylko odosobnione, lecz wprost ˝egzotyczne˝.
Ta sytuacja stanowi kolejny przykład - trzeba przyznać, iż konsekwentnej - działalności kierownictwa MEN na arenie międzynarodowej prowadzącej nieuchronnie do ośmieszania Polski i dostarczającej paliwa do traktowania naszego kraju jako skansenu w warunkach XXI stulecia. Wystarczy przypomnieć wycofanie przed rokiem z obiegu w polskich szkołach oficjalnego poradnika Rady Europy ˝Kompas - edukacja o prawach człowieka w pracy z młodzieżą˝, krzewiącego zwłaszcza postawy tolerancji; negowanie uznanej powszechnie przez naukę teorii Karola Darwina czy wystąpienie Ministra na spotkaniu szefów resortów oświaty państw Unii Europejskiej w marcu br. w Heidelbergu z postulatem wprowadzenia zakazu aborcji i propagandy homoseksualnej.
Dlatego też pragnę zapytać Pana Premiera:
Czy podziela stanowisko swego zastępcy zajęte w Stambule?
Czy zdaje Pan sobie sprawę ze skutków tego typu poczynań, obiektywnie szkodzących Polsce i kształtujących wyjątkowo negatywny obraz naszego kraju na zewnątrz?
Czy Pan Premier będzie nadal tolerował działalność w omawianej materii obecnego kierownictwa MEN?
Z poważaniem
Poseł Tadeusz Iwiński
Warszawa, dnia 7 maja 2007 r.