Szanowny Panie Ministrze! W Polsce praktykowane jest coraz powszechniej instalowanie na dachach szkół, a
Szanowny Panie Ministrze! W Polsce praktykowane jest coraz powszechniej instalowanie na dachach szkół, a także w ich bezpośrednim sąsiedztwie stacji bazowych telefonii komórkowej. W związku z tym nasuwa się szereg wątpliwości tyczących skutków oddziaływania pola elektromagnetycznego powstającego w trakcie pracy stacji bazowej i wiążącego się z tym problemem bezpieczeństwa dzieci i młodzieży uczęszczających do placówek oświatowych, na których umiejscowione są takie stacje. Zwracam się zatem z wnioskiem o podjęcie działań mających na celu zbadanie stopnia zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi znajdujących się pod wpływem długookresowego oddziaływania pola elektromagnetycznego (nawet o niskich wartościach), gdyż - jak się wydaje - normy nie dają żadnych gwarancji, że oddziaływanie o takiej charakterystyce jest bezpieczne dla człowieka.
Proszę też o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
Czy obecny stan wiedzy pozwala na jednoznaczne wykluczenie jakiegokolwiek zagrożenia dla zdrowia i życia osób poddanych wpływowi oddziaływania pola elektromagnetycznego powstającego w trakcie pracy stacji bazowej telefonii komórkowej?
Przed dopuszczeniem w Polsce do instalowania na obiektach takich jak szkoły - stacji bazowych telefonii komórkowej przeprowadzono zapewne szereg kompleksowych badań, ekspertyz i analiz.
Czy właściwy departament Ministerstwa Zdrowia zlecił przeprowadzenie obiektywnych i rzetelnych badań w tym zakresie (chodzi zwłaszcza o wspomniane już wyżej oddziaływanie pola elektromagnetycznego na organizm dzieci i młodzieży)? Czy wzięta została pod uwagę możliwość zaniżania normy (zdrowotnej) przez podmioty zainteresowane czerpaniem określonych korzyści materialnych z tytułu podejmowanych inwestycji?
Czy przyjęta norma daje absolutną gwarancję bezpieczeństwa dla osób znajdujących się w zasięgu oddziaływania stacji bazowych telefonii komórkowej?
Dlaczego przed oddziaływaniem stacji bazowych telefonii komórkowej chroni się prawem osoby korzystające z uzdrowisk (co jest zapisane w ustawie o uzdrowiskach), a przed identycznym zagrożeniem nie chroni się dzieci i młodzieży, nie wspominając już o ˝zwykłych˝ mieszkańcach osiedli?
Mimo że normy na zachodzie Europy są bardziej liberalnie niż w Polsce, w raporcie Stewarta (naukowcy brytyjscy) można znaleźć stwierdzenie, że stacji bazowych telefonii komórkowej nie powinno się lokalizować w pobliżu szkół oraz dużych skupisk dzieci i młodzieży. Praktyka taka powszechna na Wyspach Brytyjskich nie jest dotąd stosowana w Polsce, gdzie panuje pod tym względem duża dowolność.
Czy jest możliwa prawna ochrona zdrowia dzieci przebywających kilka godzin dziennie w szkole przed takimi praktykami, jak wystawianie ich młodych organizmów na niebezpieczeństwo szkodliwego oddziaływania pól elektromagnetycznych? Czy Ministerstwo Zdrowia uruchomi system stałego monitoringu i nadzoru nad szkołami pod takim właśnie kątem?
Czy dyrekcje szkół oraz operatorzy telefonii komórkowej mają moralne i ustawowe prawo do podejmowania ryzyka utraty zdrowia i życia dzieci i młodzieży dla określonych korzyści finansowych?
Wobec poważnego problemu społecznego, tj. rozszerzenia się praktyk instalacji telefonii komórkowej na obiektach szkolnych, istnieje pilna konieczność podjęcia przez Ministerstwo Zdrowia czynności nadzorujących (m.in. w ramach nadzoru nad opieką zdrowotną) te praktyki.
Z wyrazami szacunku
Poseł Stanisław Papież
Kraków, dnia 4 maja 2007 r.