Szanowny Panie Ministrze! W wyżej wymienionej sprawie składałem interpelacje poselskie już dwukrotnie (nr 83
Szanowny Panie Ministrze! W wyżej wymienionej sprawie składałem interpelacje poselskie już dwukrotnie (nr 83 z 23 listopada 2005 r. i nr 4520 z 23 sierpnia 2006 r.) i za każdym razem otrzymywałem na nie odpowiedzi niepełne i wymijające, świadczące o braku skuteczności służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo.
Udział Polski w misjach wojskowych w Iraku i Afganistanie, a także przyznanie ostatnio Polsce organizacji Euro 2012 i związane z tymi faktami zwiększone zagrożenie terrorystyczne skłania mnie do złożenia kolejnej interpelacji w tej sprawie. Uważam bowiem, że Polska jest czynnie zaangażowana w wojnę z ogólnoświatowym terroryzmem, który coraz gdzieś o sobie przypomina (Londyn, Madryt). Czy znalezienie sprawców podłożenia bomb atrap w Warszawie nie powinno być więc bezwzględnym priorytetem? Czy tak samo będą się zachowywały odpowiednie służby, kiedy zostaną rozłożone prawdziwe ładunki wybuchowe? Nawet jeśli to była tylko mistyfikacja, to chyba ktoś to zrobił. Czy nikt nie chce tego wyjaśnić?
Przypomnę Panu Ministrowi fakty:
1. 20 października (piątek) 2005 r. ok. godz. 18 pojawiły się w mediach pierwsze informacje o podłożeniu w różnych miejscach Warszawy 13 bomb atrap.
2. 21 października 2005 r. (sobota) 2005 r. wszystkie media informują o:
- przerwanym urlopie Lecha Kaczyńskiego - wtedy prezydenta Warszawy - i o jego powrocie z Częstochowy,
- rzekomym ułożeniu ww. bomb na planie krzyża,
- konferencji prasowej na ten temat zorganizowanej przez gen. Siewierskiego.
Jednocześnie wszystkie media informują, że Lech Kaczyński jest bardzo zatroskany tą sytuacją, Policja już analizuje obrazy z kamer monitorujących teren i wyniki jej prac wkrótce zostaną podane do publicznej wiadomości, a podejrzana o podłożenie bomb jest organizacja Power Gay.
Niestety mimo że od tego dnia upłynęło już prawie półtora roku, sprawcy nadal pozostają bezkarni. Opinia publiczna nie jest wcale informowana o jakichkolwiek postępach w śledztwie, a na moją interpelację poselską otrzymuję odpowiedź, że ˝cała sprawa objęta jest tajemnicą i jej publiczne rozpowszechnianie nie jest dopuszczalne˝.
Panie Ministrze! Wiele opiniotwórczych gazet stwierdza już wprost, że ˝całą sprawę sfingowali zwolennicy ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, który zebrał wtedy pochwały za sprawnie przeprowadzoną przez Policję i służby miejskie akcję zabezpieczenia miasta po alarmie o bombach˝. Dziennikarze sugerują także, że aresztowania, które przeprowadziła Policja tuż przed ostatnimi wyborami samorządowymi, to tylko i wyłącznie marketing polityczny. Te zarzuty uprawdopodabnia niebywała nieudolność Policji w tej sprawie.
Sugeruje się też, że cała sprawa służyła wyłącznie pokazaniu kandydata na prezydenta RP w czasie ciszy wyborczej oraz zasugerowaniu opinii publicznej, że jest to zemsta środowisk gayowskich za brak zgody Lecha Kaczyńskiego na ˝paradę równości˝.
Sądzę, że rządowi powinno zależeć na tym, aby zadać kłam takim sugestiom. Można to zrobić tylko w jeden sposób - całą sprawę jak najszybciej wyjaśnić do końca i o jej finale poinformować opinię publiczną. Sprawę, której na początku nadano tak wielki rozgłos, z podobnym rozgłosem należy zakończyć.
W związku z brakiem postępów w śledztwie - opinii publicznej w każdym razie nic na ten temat nie wiadomo, a odpowiedzi na moje interpelacje też niczego nie wyjaśniają - proszę Pana Ministra o odpowiedź na pytanie, czy prowadzący postępowanie przygotowawcze wzięli pod uwagę wyżej wymienione motywy postępowania sprawcy(ów), jeżeli tak, to jakie są efekty ich pracy, jeżeli nie, to dlaczego tak uczynili.
Panie Ministrze! Wszyscy fachowcy twierdzą, że zagrożenie terrorystyczne będzie wzrastało i w związku z tym skuteczne działania właściwych służb w ich zapobieganiu i zwalczaniu oraz współpraca ze społeczeństwem jest podstawą skuteczności wykrywania takich aktów terroru. To, co się dzieje wokół sprawy bom atrap (a właściwie fakt, że przez półtora roku nic się nie dzieje), może spowodować znieczulenie społeczeństwa i brak jego reakcji w chwili prawdziwego zagrożenia.
Sądzę, że nie tylko ja rozumiem skalę i wielowymiarowość tego przypadku. W związku z powyższym bardzo proszę o rzetelną i wyczerpującą odpowiedź na moją interpelację.
Poseł Kazimierz Plocke
Krokowa, dnia 23 kwietnia 2007 r.