Szanowny Panie Ministrze! Do mojego biura poselskiego zgłosił się wyborca z prośbą o pomoc.
Szanowny Panie Ministrze! Do mojego biura poselskiego zgłosił się wyborca z prośbą o pomoc. Od kilku lat bezskutecznie walczy o odszkodowanie jako syn ofiary hitlerowskich eksperymentów pseudomedycznych. Jego zmarła w 1972 r. matka od czerwca 1942 r. była więziona w Żabikowie, Berlinie, Oświęcimiu i Ravensbruck. Była ofiarą hitlerowskich eksperymentów pseudomedycznych, była królikiem doświadczalnym. W 1989 r. napisał do ambasady RFN. W odpowiedzi poinformowano go, że z powodu braku odpowiedniej ustawy oraz przepisów prawa międzynarodowego nie może domagać się odszkodowania od Niemiec, i że dla polskich ofiar eksperymentów pseudomedycznych Republika Federalna Niemiec wypłaciła odszkodowanie. Tytułem indywidualnych odszkodowań wypłacono około 40 mln DM, a po podpisaniu porozumienia między rządami Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Republiki Federalnej Niemiec z dnia 16 listopada 1972 r. wypłacono dalszych 100 mln DM, którą to sumę miały rozprowadzić placówki rządowe PRL. Nie poinformowano wówczas osób zainteresowanych o treści porozumienia z listopada 1972 r. (m.in. przewidywało ono także pomoc finansową dla spadkobierców). Także kilka rozporządzeń Prezesa Rady Ministrów dotyczących wypłat pieniędzy nie zostało opublikowanych.
Taka polityka spowodowała, że w pierwszej połowie lat 70. pieniądze mogły otrzymać tylko 3453 osoby (wynika to z przedstawionego stronie niemieckiej wykazu). Wydano na to niecałe 60 mln DM. Resztę ludowe państwo podobno zainwestowało w budowę sanatoriów i sprzęt medyczny. Spowodowało to protesty środowisk kombatanckich i w 1983 r. rewindykację wydanej na inny cel gotówki. Do 1986 r. z pomocy finansowej skorzystało jeszcze 557 osób (10,5 mln DM). Resztę podobno rozdzielono pomiędzy żyjących w Polsce byłych więźniów obozów koncentracyjnych w latach 1988-1989.
Wyborca, który zgłosił się do mojego biura, urodził się 2 lata po wojnie. Lekarz stwierdził u niego syndrom poobozowy występujący niekiedy w drugim pokoleniu u dzieci więźniów obozów koncentracyjnych. Bezskutecznie walczy o odszkodowanie jako syn ofiary eksperymentów pseudomedycznych.
Stąd pytanie (zadaję je Panu Ministrowi jako kontynuatorowi odpowiedzialności za skarb państwa):
Czy Pan Minister potrafi odpowiedzieć, co stało się z pieniędzmi pozostałymi ze 140 mln DM po wypłaceniu odszkodowań ofiarom?
Z wyrazami szacunku
Poseł Małgorzata Stryjska
Warszawa, dnia 24 kwietnia 2007 r.