Szanowna Pani Minister! Nawiązując do interpelacji w sprawie ochrony kobiet niepracujących zawodowo i wychowujących
Szanowna Pani Minister! Nawiązując do interpelacji w sprawie ochrony kobiet niepracujących zawodowo i wychowujących dzieci oraz otrzymanej odpowiedzi w dniu 13 września 2006 r., składam ponownie propozycję dotyczącą ww. problemu. Stowarzyszenie kobiet działające czynnie na terenie powiatu głogowskiego zwróciło się do mnie z prośbą o pomoc i interwencję w ochronie ich praw. Problem, który dotąd nie był poruszany, znalazł aprobatę większej ilości kobiet poświęcających życie i pracę zawodową na rzecz wychowania dzieci i utrzymania domu.
W takiej sytuacji zwracam się ponownie do Pani Minister o projekt ustawy umożliwiający wypłatę wynagrodzenia kobietom za pracę domową, a jednocześnie możliwość wyboru wieku emerytalnego przez kobiety między 55. lub 60. rokiem życia.
Z obserwacji i ankiet przeprowadzonych przez kobiety aktywnie działające na terenie powiatu głogowskiego średni czas przeznaczony na wykonywanie czynności domowych wynosi 5,5 godziny dziennie w miastach i 6,5 na wsi. Wycena poszczególnych prac domowych z wartością pracy domowej jest porównywalna z wielkością przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (dziś jest to 2500 zł), a także, że powiększa ona wartość dochodu narodowego brutto o blisko 23%.
Kobiety, które zmuszone są ze względu na sytuację ekonomiczną podejmować pracę płatną oprócz pracy wykonywanej w domu, są bardzo zmęczone, gdyż często pracują na 2 lub 3 etaty. Co czwarta kobieta rezygnuje z pracy, ponieważ musi zająć się wychowaniem dzieci - wynika z badań ˝Aktywność kobiet na rynku pracy˝. W Polsce w aż 800 gminach brakuje przedszkoli. Jeśli kobieta ma dzieci, a nie może liczyć na to, że ktoś z rodziny zaopiekuje się dziećmi, kiedy ona będzie w pracy, to nie ma innego wyjścia. Wiele kobiet nie szuka pracy, bo mają już zajęcie w domu. Muszą opiekować się dziećmi albo chorymi rodzicami. Gdyby poszły do pracy, musiałyby na swoje miejsce wynająć opiekunkę. A to mogłoby kosztować tyle, ile same zarobią.
Kobiety na rynku pracy nie czują się pewnie. Mają świadomość, że im będą starsze, tym trudniej dla nich o pracę. Kobiety pracują średnio do czterdziestego dziewiątego roku życia, po pięćdziesiątce starają się znaleźć jakieś ˝wyjście awaryjne˝; bo wiedzą, że jeśli stracą pracę, to dla nich będzie to zawodowy koniec.
Jak wypowiadają się kobiety: jeżeli zostaniemy zatrudnione, to ˝bardzo często jesteśmy przydzielane do pracy podobnej do tej, którą wykonujemy w domu. Wiele z tych prac wymaga dużych umiejętności, ale nie przekłada się to na wysokość wynagrodzenia, a status naszej pracy zawodowej jest obniżany poprzez niski status nieopłacanej pracy, którą wykonujemy w domu˝.
Ponadto nadmienię, że odpowiednim krokiem byłoby stworzenie kobietom możliwości wyboru przejścia na emeryturę w wieku 55 lat lub 60 lat. Kobiety, które chciałyby spełniać się zawodowo, nie rezygnowałyby z pracy, natomiast panie chore i zmęczone miałyby szansę odpoczynku na emeryturze. Stworzyłoby to możliwość zwolnienia miejsc pracy dla młodych oraz pomoc w wychowywaniu wnuków. Jest to ważne z punktu widzenia przeciwdziałania bezrobociu.
W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z następującym pytaniem:
Czy zostanie skierowany do Sejmu projekt ustawy dający kobietom, zarówno pracującym zawodowo, jak i wykonującym prace domowe, prawo wyboru wieku emerytalnego - 55 lub 60 lat?
Z poważaniem
Poseł Czesław Litwin
Głogów, dnia 11 kwietnia 2007 r.