Szanowny Panie Ministrze! Od 1997 r., tj. od chwili kiedy przestały funkcjonować poprzednie zasady

   Szanowny Panie Ministrze! Od 1997 r., tj. od chwili kiedy przestały funkcjonować poprzednie zasady szkolenia specjalizacyjnego, największą bolączką zasad kształcenia podyplomowego lekarzy jest znaczne ograniczenie ich możliwości specjalizowania się. Poprzednio bez problemów każdy lekarz rozpoczynał szkolenie specjalizacyjne, jeśli tylko znalazł opiekuna, którym mógł być lekarz specjalista w danej dziedzinie, i jeśli miał zatrudnienie etatowe pozwalające na rozpoczęcie stażu. Dziś należy dobrze zdać LEP i dodatkowy egzamin ustny by, przy dodatkowo towarzyszącym szczęściu, rozpocząć specjalizację. Rezydentur bowiem starcza dla zaledwie co trzeciego chętnego.

   Nietrafiony jest pomysł, zgodnie z którym, już niedługo, po zmianach proponowanych przez ministerstwo, lekarze, którzy chcą rozpocząć specjalizację w ramach etatów rezydenckich, będą musieli starać się o pożyczkę na opłacenie nauki i pracy. Istnieje co prawda możliwość umorzenia jej części, ale w takim wypadku lekarz musi zobowiązać się do kilkuletniej pracy w szpitalu, w którym odbywał staż.

   Dlatego też środowisko lekarzy sceptycznie ocenia propozycje zmian. Po pierwsze, jest to tylko i wyłącznie droga do zablokowania zagranicznych wyjazdów, a nie zachęta do wiązania swoich planów na przyszłość z pracą w polskich placówkach. Po drugie, stanowi to naruszenie unijnej zasady swobody wyboru miejsca zamieszkania i pracy. Ponadto zapis ten nie jest zgodny z Kodeksem pracy. Lekarz bowiem przede wszystkim pracuje w szpitalu, a finansowanie swojej pracy z pożyczki jest niedopuszczalne. Należy również uwzględnić fakt, ż młodych lekarzy nie będzie stać na ewentualną spłatę pożyczki.

   Jedynym sposobem na zachętę do robienia specjalizacji i pracy w rodzimych szpitalach jest określenie rzeczywistych potrzeb na liczbę etatów rezydenckich. Należy jak najszybciej umożliwić dostęp do szkolenia specjalizacyjnego wszystkim chętnym lekarzom. Niech tryb oparty o umowę o pracę z oddelegowaniem na staże kliniczne obowiązuje do wszystkich specjalizacji podstawowych. Jedynie w rzadkich specjalizacjach szczegółowych powinien być zachowany tryb rezydencki w renomowanych ośrodkach klinicznych.

   Liczbę specjalistów potrzebnych w województwie powinno ustalać się kolegialnie. Należy wziąć pod uwagę dane demograficzne dotyczące posiadanych kadr, opinie specjalisty wojewódzkiego, ale także opinię przedstawicieli powiatów - organów założycielskich szpitali rejonowych - i opinie płatnika, tj. NFZ, na temat dostępności świadczeń w danej dziedzinie na określonym obszarze.

   Należy uwzględnić fakt, że już powstała luka na półtora pokolenia kształconych lekarzy, jej skutki zaczynają być odczuwalne, a szkody będą tym większe, im więcej lekarzy wyjedzie z kraju. Wróży to niższą jakość wykonywanych usług i dłuższe kolejki do specjalistów.

   W związku z powyższym pytam:

   - Czy polityka kształcenia podyplomowego lekarzy jest zgodna z szacowanym zapotrzebowaniem na lekarzy w danych specjalizacjach?

   - Czy konsultanci wojewódzcy są odpowiedzialni za opracowanie polityki kształcenia młodych kadr i jaka jest obecnie ich rola w tym zakresie?

   - Czy Ministerstwo Zdrowia nie uważa za słuszne finansowania z budżetu państwa kształcenia podyplomowego lekarzy, zgodnie z potrzebami rynku i epidemiologią zachorowań?

   Z należnym szacunkiem

   Poseł Beata Małecka-Libera

   Dąbrowa Górnicza, dnia 4 kwietnia 2007 r.


901 agencja nieruchomości warszawa | Hipoteczne kredyty | sfinks | Konsola Xbox 360 | Tworzenie stron Wykop Techno Sety Trance