Szanowna Pani Minister! Niskie pensje w oświacie powodują, że coraz mniej młodych i zdolnych
Szanowna Pani Minister! Niskie pensje w oświacie powodują, że coraz mniej młodych i zdolnych osób chce pracować w zawodzie nauczyciela, coraz więcej pracujących już nauczycieli rezygnuje z zawodu, by pracować w innych zawodach w Polsce lub za granicą, gdzie ich wiedza i doświadczenie są znacznie wyżej opłacane. Ten trend, który może się nasilić, jeśli nic się nie zmieni, może doprowadzić do sytuacji, w której po 2007 r. zacznie brakować nam osób nadających się do pracy w szkołach.
Wrzesień 2007 r. z całą pewnością będzie trudnym miesiącem w oświacie - większość nauczycieli odejdzie na wcześniejszą emeryturę, ponieważ rok 2007 jest, jak na razie, ostatecznym terminem, w którym będą mieli taką możliwość. Jest to bardzo niepokojąca wiadomość, gdyż coraz więcej szkół i samorządów zgłasza braki nauczycieli. Dotyczy to głównie nauczycieli języków obcych, ale brakuje też matematyków, fizyków, nauczycieli przedmiotów przyrodniczych i historii. Głównym powodem tego stanu rzeczy jest niskie wynagrodzenie nauczycieli.
Czy rząd dysponuje danymi, ilu nauczycieli skorzysta z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę i jakie braki kadrowe w szkolnictwie mogą, szacunkowo, zaistnieć w wyniku tej sytuacji?
Czy w sytuacji, w której ministerstwo pracy (Rada Ministrów; pani minister) ogłasza, że projekt ustawy o emeryturach pomostowych zostanie przedłożony w miesiącu kwietniu, nie należałoby poinformować tej grupy zawodowej o przedłużeniu terminu obowiązującego przepisu, umożliwiającego uzyskanie wcześniejszej emerytury na dotychczasowych zasadach?
Czy nie należałoby rozważyć możliwości wprowadzenia zapisu do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o możliwości kontynuacji pracy przez nauczycieli, którzy nabywają do 31.12.2007 r. prawa do wcześniejszego przejścia na emeryturę, do momentu podjęcia przez nich takiej decyzji?
Ministerstwo pracy chce wprowadzić do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zapis mówiący o tym, że osoby, które przejdą na wcześniejszą emeryturę (lub emeryturę pomostową), nie będą mogły dorabiać. Czy ktoś z ministerstwa zastanowił się, dlaczego te osoby starają się dorobić do emerytury (o ile znajdą taką możliwość)? Czy wprowadzenie nowego sposobu wyliczania emerytur zniechęci kogokolwiek do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę? Czy ministerstwo pracy jest przekonane, że wysokość emerytury osób, które przeszły w normalnym czasie w ˝stan spoczynku˝, jest na tyle satysfakcjonująca, iż nie starają się one dorobić do emerytury oficjalnie lub na czarno?
Z poważaniem
Poseł Ewa Wolak
Wrocław, dnia 28 marca 2007 r.